LIFESTYLE

Impostoryzm – co to takiego?

Zawsze spodziewasz się słabych wyników na egzaminach, chociaż na studiach masz same piątki? Nie potrafisz przyjmować komplementów? Umniejszasz każdy swój sukces? Jeśli tak być może impostoryzm dotyczy również Ciebie.

Właśnie czytam książkę Amy Cuddy „Wstań! Skuteczny sposób, by zyskać pewność siebie i stawić czoło wyzwaniom” i natknęłam się na bardzo ciekawy rozdział dotyczący właśnie impostoryzmu. Zagadnienie to jest mi bliskie (zapewne jak wielu perfekcjonistom), więc postanowiłam nieco je Wam przybliżyć na podstawie książki. Spotkałam się z tym określeniem po raz pierwszy i byłam bardzo zdziwiona, że zostało już zdiagnozowane i opisane wiele lat temu. Jak się okazuje „syndrom uzurpatora” dotyczy bardzo dużej liczby osób.

Na czym to właściwie polega?

Osoby z syndromem „oszusta” często czują się rozdarte. Boją się, że nie są właściwie przygotowane do wykonania określonych zadań, analizują w myślach, co powiedziały chwilę temu, jak się zachowały i niezmiennie przejmują się tym, co myślą o nich inni. Umniejszają swoje sukcesy, a wyolbrzymiają porażki. Jedno niepowodzenie jest dla nich potwierdzeniem przekonań o własnych słabościach. Każda porażka jest wynikiem ich braku kompetencji, własnej głupoty albo niewiedzy. A sukces? Sukces to zupełny przypadek. Podobnie jak pochwały, komplement i słowa uznania. Takie osoby nie wierzą, że na nie zasługują i zaprzeczają każdej pozytywnej informacji zwrotnej od otoczenia. Dystansują się od własnych osiągnięć i niszczą tym samym swoją wartość. Czują się jak oszuści, którzy doskonale zdają sobie sprawę z własnych niedoskonałości i są niesłusznie, ich zdaniem, podziwiani przez innych ludzi.

Przyczyny 

Przyczyn może być wiele. Najważniejszą jest strach przed porażką. Dlatego też impostoryzm dotyczy głównie osób, które coś w swoim życiu już osiągnęły i mogą pochwalić się sukcesami w różnych dziedzinach. Boją się, że w pewnym momencie okażą się niekompetentni, nieprzygotowani i wszyscy odkryją, że wcale nie są inteligentni ani zaradni. Syndrom ten najczęściej dotyczy perfekcjonistów, osób o niskiej samoocenie lub niskim poczuciu kontroli nad otoczeniem.

„Mimo wyjątkowych osiągnięć naukowych i zawodowych kobiety doświadczające zjawiska uzurpatora uparcie wierzą, że tak naprawdę nie są inteligentne i oszukały wszystkich, którzy sądzą inaczej. Liczne osiągnięcia, które ktoś inny uznałby za mocne i obiektywne dowody ich wyższości intelektualnej, najwyraźniej nie mają wpływu na to przekonanie.”

Czy można usunąć z głowy wewnętrznego uzurpatora?

Jest to możliwe, choć jak pisze Amy Cuddy, zapewne nigdy w pełni nie pozbędziemy się wszystkich obaw związanych z poczuciem bycia oszustem. Jednak każda okazja to szansa, żeby spróbować wyrwać się ze szponów negatywnego myślenia. Im bardziej jesteśmy świadomi swoich lęków tym łatwiej jest nam nad nimi zapanować. Dlatego warto przyjmować komplementy, wierzyć w swoje możliwości, nie bać się kolejnych wyzwań i nie przejmować nadmiernie opinią innych ludzi na nasz temat.

Przeczytaj poniższe zdania i sprawdź czy może impostoryzm nie dotyczy również Ciebie

– Boję się, że ludzie odkryją, że nie jestem taka zdolna, jak im się wydaje.
– Czasami uważam, że osiągane przeze mnie sukcesy są skutkiem jakiegoś błędu lub przypadku.
– Gdy coś mi się uda, a inni mnie podziwiają, martwię się czy znów uda mi się powtórzyć taki sukces.
– Często zdarza mi się porównywać swoje umiejętności z umiejętnościami innych ludzi.
– Gdy za swoje dokonania otrzymuje wiele pochwał i komplementów przeważnie umniejszam wartość swoich dokonań.

I jak? Jest w Tobie syndrom oszusta? Mam nadzieję, że nie, bo naprawdę nie warto umniejszać własnych osiągnięć i wstydzić się sukcesów!

Share on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestShare on Google+Share on LinkedIn

Może Ci się również spodobać