KSIĄŻKI

Książki, które warto przeczytać 1/2019

książki

Jeszcze trochę i pomyślisz, że to blog o książkach i czytelnictwie, a nie o bieganiu. Mam postanowienie żeby to zmienić, ale… zacznijmy od książek, które wpadły mi w ręce w styczniu 😉 

1. „Jelita wiedzą lepiej” M. Mosley

Książkę z przerwami czytałam ponad dwa miesiące. A to już znak, że nie jest dobrze. Drugą część (o tym, co warto jeść, a czego nie jeść) czytało mi się bardzo przyjemnie i dość szybko. Natomiast pierwsza nieco mnie zmęczyła całym ogromem materiału, który przygotował autor. Czy polecam tę książkę? Polecam, bo warto wiedzieć, dlaczego jelita nazywane są drugim mózgiem, co się w nich dzieje, jak duży wpływ mają na nasz organizm i czym właściwie jest ten mikrobiom. Jednak brak tej książce lekkości, która w moim przypadku znacząco wydłużyła czas czytania.

2. „O pisaniu na chłodno” R. Mróz

Chcesz napisać książkę? Zerknij do nowego Mroza. Lubisz tego autora, ale totalnie nie masz w planach tworzenia własnego bestsellera? Zerknij do nowego Mroza. Prowadzisz bloga i zastanawiasz się jak tu znaleźć czas na regularną pracę nad postami? Zerknij, bo to niezła pozycja. Dla kogo? Z pewnością dla fanów samego Mroza. Pierwsza połowa książki to opowieść o jego dzieciństwie, tworzeniu wierszy, cioci, która była najbardziej wytrwałą recenzentką, pierwszych próbach publikacji książki i tworzeniu do szuflady. Druga część z punktu widzenia przyszłego pisarza to fragmenty nieco bardziej praktyczne, żeby nie powiedzieć warsztatowe. Jest mowa o rodzajach narratorów, o pauzach i dywizach, o tworzeniu dialogów, o usuwaniu skomplikowanych zdań… Mróz wspomina również o przesądach i przywarach światowych twórców. Po tej lekturze z pewnością inaczej spojrzysz na książki, ich budowę, sposób tworzenia akcji oraz… atrybucje dialogowe. A może stworzysz też i własne dzieło? 😉

książki

3. „Magda M. Ciąg dalszy nastąpił” R. Figura

Jeśli chcesz sobie obrzydzić serialowy hit sprzed kilku lat, sięgnięcie po tą książkę znacznie Ci to ułatwi. Książka jest pisana bardzo topornie, nie ma w niej lekkich, błyskotliwych dialogów, bohaterka jest rozchwiana emocjonalnie, a ciąg sytuacji, który ją spotyka jest naprawdę nieprawdopodobny. Nie mogę też wyzbyć się wrażenia, że to co mogło paść z ust Joanny Brodzki w serialu, na stronach książki zupełnie się nie broni. Strata czasu, choć pani w bibliotece zapewniała mnie, że książka jest rewelacyjna.

książki

Już zaczynam spisywać ciekawe pozycje z lutego i obiecuję, że niedługo pojawią się tu posty biegowe, bo przecież dlatego tutaj jesteś!

Share on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestShare on Google+Share on LinkedIn

Może Ci się również spodobać