KSIĄŻKI

Książki, które warto przeczytać 2/2018

Zimowe miesiąca moją tę niewątpliwą zaletę, że długie wieczory można przeznaczyć na czytanie książek. Dlatego też luty stał pod znakiem ładnie wydanych poradników, książek z pogranicza nauki oraz nowej powieści Remigiusza Mroza. 

1. „Lagom” Linnea Dunne

Lagom oznacza dokładnie „nie za dużo, nie za mało, ale w sam raz”. Zasada życia Szwedów opiera się przede wszystkim na odnajdywaniu równowagi w wielu aspektach życia. Relaks z rodziną w piątkowe wieczory z serialem i kupionymi przekąskami jest np. lagom. Co jeszcze? Kultura fika, czyli czas na kawę i cynamonowe bułeczki (przeważnie w pracy), przejrzyste, jasne przestrzenie, odpoczynek na świeżym powietrzu, świadome odżywianie (z dozwolonymi grzeszkami, dla równowagi), miłość do natury, przygotowywanie przetworów czy dbanie o środowisko. To sympatyczna, barwna książeczka, przybliżająca nieco szwedzką kulturę, do połknięcia dosłownie w jeden wieczór.

Z perspektywy lagom zrównoważone szczęście polega zarówno na zaakceptowaniu problemów i szukaniu rozwiązań, jak i na cieszeniu się krótkimi chwilami spokoju i zadowolenia w codziennym życiu.

 

2. „Nieodnaleziona” Remigiusz Mróz

Jako fanka Mroza pewnie nie jestem obiektywnym źródłem informacji, ale… jaka ta książka jest dobra! Wciąga od samego początku i ciężko się od niej oderwać. Mam wrażenie, że autor wspiął się na wyżyny swoich możliwości. Nawet najnowsza Chyłka, nie mówiąc już o „Czarnej Madonnie” nie umywają się do „Nieodnalezionej”. A w niej Damian Werner, który po dziesięciu latach na spotted dostrzega swoją zaginioną narzeczoną oraz Kasandra, szefowa agencji detektywistycznej z rodzinnym sekretem. Są emocje, nagłe zwroty akcji, błyskotliwe dialogi i szybki bieg wydarzeń. Zastanawiam się jednak czy Mróz nie zainspirował się odrobinę „Za zamkniętymi drzwiami” i „13 powodów”, ale może tylko ja widzę tutaj jakieś małe podobieństwa. Więcej nie chce zdradzać żeby nie popsuć Ci przyjemności z czytania, ale nie czekaj długo z poznaniem „Nieodnalezionej”!

3. „Pre-swazja” Robert Cialdini

Książki Cialdiniego poznałam na studiach w ramach zajęć z PR. Zrobiły na mnie duże wrażenie, więc w lutym ruszyłam do biblioteki po „Pre-swazję”. Autor tym razem przygląda się okolicznościom, jakie pojawiają się przed podjęciem kluczowych decyzji. Pisze o mediach, które mówiąc wiele o temacie utwierdzają odbiorców w przekonaniu, że jest niezwykle istotny, o zadawaniu właściwym pytań, które wpływają na nasze reakcje i odpowiedzi oraz o efekcie „następnego w kolejce”. Szalenie ciekawa książka z mnóstwem interesujących przykładów. Wiedzy jest tak wiele, że dobrze byłoby robić z niej notatki.

4. „Mądrzej, szybciej, lepiej. Sekret efektywności” Charles Duhigg

Bardzo ciekawa, merytoryczna książka. Autor przedstawia konkretne przypadki, omawia badania i w przystępny sposób wyjaśnia niekiedy skomplikowane zagadnienia. Jedna z najbardziej interesujących rzeczy, jaką przeczytałam w książce dotyczy pracy w zespole. Okazuje się, że dobrze pracujący i efektywny zespół to nie ten, w którym znajdują się inteligentni ludzie z wysokim IQ ani nie ten, który ma charyzmatycznego lidera. Najlepsze zespoły to te, w których każdy ma równe prawo głosu, a wszyscy jego członkowie czują się bezpiecznie. Uczestnicy otrzymują tyle samo czasu na wypowiedzi i nie boją się przedstawiać pomysłów ani wyrażać słów krytyki. Książka Guhigg’a to osiem rozdziałów poświęconych m.in. motywacji, koncentracji, pomysłowości czy podejmowaniu decyzji. Autor przytacza wiele historii, ale nie jest to książka, która ma służyć motywacji, a raczej poznaniu sposobu jej działania.

książki, które warto przeczytać

5. „Prostota” Brokke McAlary

Autorka w małej, ale naprawdę pięknie wydanej książeczce zebrała siedem porad – pięć rytuałów i dwa rytmy, które mogą odmienić naszą codzienność. Kiedyś sama była zabiegana, nie miała na nic czasu i nie wywiązywała się odpowiednio ze wszystkich obowiązków. Czytelnikom radzi m.in. by odcięli się od mediów społecznościowych, usunęli z głowy zbędne myśli i skoncentrowali się na poszczególnych czynnościach. Z książką żywiłam spore nadzieje  (pewnie ze względu na piękną okładkę), ale jej treść okazała się podobna do tej zawartej w innych poradnikach tego typu. Nie znalazłam w niej niestety niczego odkrywczego.

Jakże usilnie próbujemy zrobić wszystko, doświadczyć wszystkich najistotniejszych rzeczy, nie pozwolić, by ominęło nas cokolwiek ważnego… Nie zdołamy przeczytać wszystkich dobrych książek, obejrzeć wszystkich dobrych filmów, pojechać do wszystkich najfajniejszych miast świata, pójść do wszystkich najlepszych restauracji, poznać wszystkich wspaniałych ludzi… Życie jest lepsze, kiedy nie staramy się zrobić wszystkiego. Naucz się cieszyć tym życiem, które przeżywasz, a okaże się ono cudowne.

Leo Babauta

A jak Twoje książkowe wybory w lutym, udane? 🙂

Share on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestShare on Google+Share on LinkedIn

Może Ci się również spodobać

  • Ada

    Z nowości bardzo podobał mi się też „Kredziarz” 🙂

    • Przeczytałam właśnie opis na lubimy czytać i brzmi intrygująco! Będę polować na nią w bibliotece, dzięki! 🙂