KSIĄŻKI

Książki, które warto przeczytać 3/2018

książki, które warto przeczytać

Mam wrażenie, że w 2018 roku nie mam szczęście do książek. Trafiam przeważnie na przeciętne pozycje, które nieco mnie rozczarowują. Może w kwietniu będzie lepiej?

1. „Seria nietypowych zdarzeń” Tom Hanks

Mój ulubiony aktor zabrał się za pisanie. Mogło skończyć się to absolutnie rewelacyjną książką albo totalnym fiaskiem. Z bólem serca muszę przyznać, że „Seria nietypowych zdarzeń” mnie nie zachwyciła. To kilkanaście prostych, nieskomplikowanych opowiadań, nawiązujących do ludzkiej natury. Jest historia o mężczyźnie w związku z silną kobietą, o synu, który wybiera się z ojcem poserfować w dniu swoich urodzin, o aktorze promującym film z wybitną gwiazdą, o kobiecie, która unika swojego sąsiada… Opowiadania czyta się dobrze, miło. Przy niektórych można się uśmiechnąć przy innych zasmucić. Ale to tyle. Nic więcej. Dlatego nadal pozostaję fanką Toma Hanksa na kinowym ekranie.

2. „Jakoś to będzie: szczęście po polsku” Beata Chomątkowska, Dorota Gruszka, Daniel Lis, Urszula Pieczek

Było już szwedzkie lagom, duńskie hygge, japońskie ikigai, a teraz za sprawą czwórki znajomych pora na szczęście po polsku. Książka przybliża mentalność i kulturę polaków, a także nasze największe przywary, choć przedstawione w bardzo pozytywny sposób. Jest i o naszym zamiłowaniu do chleba, o ułańskiej fantazji, zaradności, pracowitości, a także o górach, morzu, jeziorach, mitach, legendach, gwarze i tradycyjnej kuchni. Czytając „Jakoś to będzie” można autentycznie zachwycić się Polską, która mimo, iż pełna sprzeczności jest naprawdę wyjątkowa i niepowtarzalna. Wewnątrz znajdziesz klimatyczne zdjęcia m.in. Doliny Pięciu Stawów, ulicy Piotrkowskiej w Łodzi czy mostu Gdańskiego w Warszawie. Książka wydaje się być też fajnym prezentem dla znajomego – obcokrajowca, by zrozumiał naszą złożoną naturę i poznał najpiękniejsze zakątki kraju.

książki, które warto przeczytać

3. „Dziewczyna z Brooklynu” Guillaume Musso

Raphael jest na wspaniałych wakacjach ze swoją ukochaną i właśnie tam zamierza dopytać ją o jej przeszłość. W końcu znają się zaledwie pół roku, a przecież niedługo planują wziąć ślub. Sekret jaki wyjawia Anna powoduje, że mężczyzna ucieka z willi, a gdy wraca jego narzeczonej już w niej nie ma. Raphael postanowia ją odszukać, ale by to zrobić musi poznać jej przeszłość. Muszę przyznać, że książkę czytało mi się bardzo trudno. Historia mnie nie porwała, zupełnie też nie poczułam żadnych emocji względem bohaterów. Zabrakło tutaj ciekawej fabuły, która wciągnęłaby od pierwszej strony i trzymała w napięciu aż do końca. Powieść Musso przeczytałam, oddałam do biblioteki i już niemalże o niej zapominam.

4. „Testament” Remigiusz Mróz

Kordian, Chyłka i ginekolog, który otrzymuje ogromny spadek od swojej pacjentki – to kluczowe postaci kolejnej części przygód prawniczki i aplikanta. Do tego mamy jeszcze reprywatyzację w Warszawie, samobójstwa, powrót ojca dziecka oraz pierwsze deklaracje w sprawie związku głównych bohaterów.  Po wcześniejszych książkach, które nieco mnie zmęczyły, Mroza czytałam z przyjemnością. Błyskotliwe dialogi, szybka akcja, odwołania do obecnej sytuacji politycznej w Polsce i zaskakujący finał. Autor jest w formie, to trzeba przyznać.

5. „Projekt zdrowie” Anders Hansen, Carl Johan Sundberg

To bardzo konkretna, rzetelna i niemalże naukowa książka na temat wpływu ruchu na nasze życie i zdrowie. Wszyscy wiedzą, że ruch może pomóc uniknąć raka, cukrzycy czy demencji, że poprawia kondycje i wytwarza endorfiny. Z książki dowiadujemy się jednak o wiele więcej. Autorzy wyjaśniają dlaczego praca siedząca zabija, dlaczego starsze osoby często się przewracają, dlaczego chudy intelektualista i napakowany idiota to stereotyp, który zupełnie nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości… Dostajemy też wiele praktycznych porad. Jedną z nich jest tzw. „złote pół godziny”, czyli trzydzieści minut ruchu dziennie, które sprawia nam przyjemność, a jednocześnie jest w stanie znacząco poprawić nasze zdrowie w kolejnych latach życia. Jest też o „aktywnych leniwcach kanapowych”, czyli ludziach, którzy biegają, jeżdżą na rowerze, ale i tak większość czasu w pracy czy w domu spędzają na siedząco. Świetna, ciekawa i bardzo merytoryczna książka. Choć trzeba przyznać, że może zmotywować do ruchu, ale może również przestraszyć konsekwencjami jego braku.

Każda godzina aktywności fizycznej przedłuża twoje życie o dwie do pięciu godzin.

książki, które warto przeczytać

6. „Tylko owsianki” Fern Green

Mała książeczka z siedemdziesięcioma przepisami na owsianki. Podzielona jest na trzy części, a w nich owsianki na zimno, ciepło i wersje kremowe. Zawsze na lewej stronie mamy zdjęcia składników na białym tle, a z prawej strony widok gotowej już owsianki. Przy przepisach widnieją informacje na temat jej walorów – wzmacnia odporność, źródło białka, ułatwia trawienie, działa przeciwzapalnie etc. Co więcej przy każdej owsiance został umieszczony również czas przygotowania oraz ilość porcji. To świetne rozwiązanie dla osób, którym brakuje pomysłu na owsianki i jedzą co ranek podobny wariant. Poza tym jest tak ładna, że miło ją mieć w swojej biblioteczce 😉 W serii ukazały się również książki o kiszonkach, oleju kokosowym, zupach oraz białku roślinnym.

Share on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestShare on Google+Share on LinkedIn

Może Ci się również spodobać

  • Książkowa

    Czytałam „Testament” a „Jakoś to będzie” dodałam do listy 🙂 od siebie polecam „Dziewczyny chcą się zabawić” 🙂

    • O, super! Dziękuję za rekomendację i czekam na kolejne! :))