KSIĄŻKI

Książki, które warto przeczytać 6/2018

książki warte przeczytania

Przyznaję ze wstydem, że przez czas urlopowy nieładnie Cię zaniedbuję. Mam kilka zaczętych tekstów, ale nie mam kiedy ich dokończyć. Znów pakuję walizkę i jutro wyskakuję na weekend do naszej zimowej stolicy. Jedyne czym mogę podzielić się na ten moment to książki, które przeczytałam w czerwcu. Sięgnęłam po dwa poradniki (nawet Perfekcyjnej Pani Domu!), tomik wierszy i świetny thriller.

1. „Mleko i miód”

Chyba najlepiej będzie, gdy opisując tę książkę zacytuję autorkę – „Mleko i miód to zbiór wierzy o miłości, utracie, traumie, gwałcie, gojeniu ran i kobiecości. Jest podzielony na cztery rozdziały, a każdy z nich zmierza do innego celu, dotyka innego cierpienia, łagodzi inny ból serce. Mleko i miód zabiera czytelniczki w podróż przez najbardziej gorzkie momenty w życiu i znajduje w nich słodycz, bo słodycz jest wszędzie, jeśli tylko zechce się jej poszukać Warto, naprawdę warto po niego sięgnąć i zatrzymać na niektórych stronach.

musisz

chcieć spędzić

resztę życia

przede wszystkim

ze sobą

2. „Tylko jedno kłamstwo” Kathryn Croft

Tara pewnego poranka budzi się w łóżku swojego sąsiada. Nic nie pamięta z poprzedniej nocy, a sąsiad… nie żyje. Ucieka z jego domu, jednak o swoim sekrecie nie opowiada ani mężowi ani siostrze. Jednocześnie zmaga się z problemami małżeńskimi i nastoletnią córką, która ma trudny charakter. Rozpoczyna prywatne śledztwo, bacznie obserwując jak kłamstwa wpływają na relacje w jej rodzinie. Autorka „Córeczki” znów pokazała na co ją stać! Książka wciąga i naprawdę trudno odłożyć ją na półkę, nawet późnym wieczorem (czytaj w nocy).

3. „Poradnik Perfekcyjna Pani Domu” Małgorzata Rozenek

Nie jestem w żaden sposób fanką autorki, ale pomyślałam sobie, że może dobrze byłoby powiększyć wiedzę z zakresu dbania o dom w wersji nieco bardziej praktycznej. Do tej pory przeczytałam już pozycję Marii Kondo, czyli świetną „Magię sprzątania”, ale treść dotyczyła bardziej odgruzowywania, minimalizmu i pozbywania się nadmiaru rzeczy. Teraz potrzebowałam bardziej szczegółowych informacji i muszę przyznać, że ten poradnik wcale nie jest zły. Każdemu z pomieszczeń poświęcony jest jeden rozdział. Dowiadujemy się jak czyścić dywan, jak dbać o piekarnik, co ile zmieniać materac, jak usunąć mole spożywcze, na których półkach w lodówce trzymać nabiał oraz mięso, jak przygotować domowy dżem, jak zorganizować szafę oraz jak sprzątać po zwierzaku. Autorka jest zwolenniczką naturalnych metod, więc sól, soda i cytryna są jej kluczowymi pomocnikami w walce z brudem, kurzem i odbitymi paluchami na lustrze. Dla młodych pań domu, które dopiero zaczynają swoją przygodę z porządkami, szukają ciekawych, niekonwencjonalnych porad i pomysłów jest to dość ciekawa propozycja.

4. „Skin coach” Bożena Społowicz

Temat skóry i odpowiedniej pielęgnacji zaczęłam poznawać od 10 koreańskich kroków i książki Charlotte Cho. Teraz przyszła pora na polską autorkę, która ma na temat cery nieco inny pogląd. Skórę twarzy bezapelacyjnie dzieli jedynie na dwa typy – tłustą lub suchą.  Po zdiagnozowaniu typu, które same posiadamy możemy czytać dalej, a tam kolejne podziały i jeszcze większa dawka wiedzy. Po przeczytaniu Skin Coach przestałam stosować krem pod oczy na noc i zaczęłam rozglądać się za pudrami mineralnymi. Mimo, że pojęcie „skin coach” może wydawać się dziwne, awangardowe, a nawet śmieszne to bardzo wartościowa książka jeśli chcemy odpowiednio dbać o swoją skórę.

Kto ominął poprzednie posty zapraszam na ciekawe przekąski z Żabkimajowe książki.

Share on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestShare on Google+Share on LinkedIn

Może Ci się również spodobać