KSIĄŻKI

Książki, które warto przeczytać 7/2018

fajne książki

W lipcu działo się wiele, stąd czasu na czytanie wcale wiele nie było. Przeważnie czytałam na plaży lub w trakcie podróży. Zaraz po premierze kupiłam też najnowszego Mroza, ale już w samym lipcu nie zdążyłam się za niego zabrać. To oznacza, że pojawi się w kolejnym zestawieniu.

1. „Zerwa” Remigiusz Mróz

Po piątą część sięgnęłam stosunkowo późno, gdy niewiele pamiętałam z poprzednich. Z czasem przypominałam sobie coraz więcej faktów, jednak pewne niuanse zdążyły umknąć bezpowrotnie. Mimo to koniec historii Wiktora Forsta czytało mi się bardzo przyjemnie. Momentami byłam na niego wkurzona, bo zachowywał się nieodpowiedzialnie, niedorzecznie i irracjonalnie. Ale moja złość nie trwała długo, bo jak to przeważnie u Mroza, zdarzenia szybko zmieniły swój bieg. Bardzo podobało mi się również zakończenie. Co prawda jest to pewien rodzaj happy end’u, ale na szczęście nie taki idealny, o jakim pewnie marzy parę czytelniczek i być może czytelników 🙂 Nie pozostaje nic innego jak czekać na ekranizację!

2. „Na skraju załamania” B.A. Paris

Cass, jadąc skrótem przez las, nie pomaga kobiecie, która stoi w samochodzie na poboczu. Gdy wraca do domu okazuje się, że kobieta została zamordowana. Bohaterka ogromnie przeżywa śmierć, jak się okazuje, niedawno poznanej koleżanki. Codziennie odbiera głuche telefony, zaczyna tracić pamięć, a policja nie może znaleźć mordercy… Kobieta jest bliska obłędu, przestaje wychodzić z domu, zamawia różne towary, wcale nie pamiętając, że to zrobiła. Boi się, że zaczyna chorować na demencję, a jednocześnie jest przekonana, że będzie kolejnym celem mordercy. Muszę przyznać, że koniec historii naprawdę zaskakuje! Mimo, że powoli można gdzieś upatrywać potencjalnych winnych stanu, w jakim znalazła się Cass i mordercy, który zabił jej koleżankę, to do ostatnich stron nic nie jest jasne. Świetna książka! Podobnie jak „Za zamkniętymi drzwiami” tej samej autorki.

3. „A ja żem jej powiedziała” Katarzyna Nosowska

Spodziewałam się, że to będzie lekka, zabawna i przyjemna książka. Jednak bardzo się pomyliłam, bo wbrew pozorom to książka bardzo smutna, choć pisana z dystansem. O życiu, o mężczyznach, o związkach, o relacjach, o urodzie, o kompleksach, o postrzeganiu siebie, o alkoholizmie, o przemocy, o muzyce, o celebrytach, którym brak rozumu… Nosowska w swojej książce odkrywa fragment siebie i przypuszczam, że nie przychodzi jej to łatwo. Jest szczera, prawdziwa i autentyczna. Przyznaje się do swoich problemów, kompleksów i relacji, które wywarły wpływ na całe jej życie. Czasem można się zaśmiać, czasem zamyślić. To książka z życiowymi przemyśleniami, choć może tytuł i okładka wcale na to nie wskazują. Dla mnie jest pewnego rodzaju rozliczeniem i terapią, która miała autorce pomóc pogodzić się z własnym życiem.

Dla osób, które przegapiły książki czerwcowemajowe.

Share on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestShare on Google+Share on LinkedIn

Może Ci się również spodobać