LIFESTYLE

Rowerem do pracy – garść informacji praktycznych

rowerem do pracy

Jazda rowerem do pracy to sama przyjemność! Jednak może się szybko skończyć jeśli nie będziesz przestrzegać kilku prosty zasad. Jakich? O tym w dzisiejszym wpisie.

Rowerem do pracy – same praktyczne informacje

Jak jechać? 

Przede wszystkim bezpiecznie. Na sprawnym rowerze z napompowanymi oponami i działającymi hamulcami. A jeśli podróżujemy późnym wieczorem lub nocą to koniecznie z oświetleniem albo odblaskami. Najbezpieczniej jedzie się oczywiście ścieżkami, ale i tu trzeba zachować czujność, bo nóż dziecko wejdzie na alejkę i nie spojrzy, ktoś wbiegnie pod koła, inny rowerzysta nas wyprzedzi, nie zważając na innych jadących z naprzeciwka… Możliwości jest niezliczenie wiele, czyli tyle ilu pieszych i rowerzystów. Ja osobiście wolę jeździć ścieżkami. Nie trzeba się zatrzymywać, przejmować krawężnikami i ludzie też z reguły starają się nie spacerować ścieżką. Jest jakoś bezpieczniej, choć wiadomo niczego nie można być pewnym. Jeśli jadę ulicą zawsze się rozglądam, nie rozpędzam się za bardzo i pamiętam, że w ewentualnym starciu z samochodem jestem bez szans.

Kolejna kwestia – przepisy. Dobrze je znać, pamiętać i… przestrzegać. Zwracaj uwagę na zakazy wjazdu, drogi jednokierunkowe, ale też znaki „nie dotyczy rowerów”, bo może się okazać, że masz prawo jechać tam, gdzie samochód nie ma takiej możliwości. Nie zapominaj też o kontrapasach i sygnalizacji. Często nawet prosty ruch ręką na ścieżce rowerowej potrafi wiele ułatwić innym rowerzystom. W niektórych przypadkach np. przy drogach szybkiego ruchu rowerzysta może jechać chodnikiem. Jednak nadal pozostaje tam gościem, więc ja staram się nie dzwonić na ludzi tylko ładnie ich przeprosić, gdy faktycznie nie mam jak przejechać, a kilka osób idzie całą szerokością chodnika.

Zaparkuj i przypnij

Przypnij się przede wszystkim w miejscu do tego przeznaczonym. Nie stawaj na miejscach dla niepełnosprawnych, albo przy barierkach, które mogą utrudniać wejście lub wjazd osobom na wózkach. Staraj się też nie zastawiać innych rowerów na stojakach, choć to czasem nieuniknione, gdy kompletnie nie ma gdzie „zaparkować”. Jeśli chodzi o samo przypięcie najlepiej nie robić tego jedynie za koło, bo je łatwo zdjąć i zabrać 😉 Dlatego dobrym rozwiązaniem jest złapanie fragmentu ramy i koła. Wtedy szanse na kradzież znacznie maleją. Warto też nie być rozkojarzonym. Raz zdarzyło mi się zostawić kluczyk w zapięciu. Ale w porę się wróciłam i go wyciągnęłam.

Pełen komfort

Masz sprawny rower, przestrzegasz przepisów, przypinasz swój pojazd w miejscach do tego wyznaczonych i nigdy nie zapominasz wypiąć kluczyka z zapięcia… Czy o czymś zapomniałam? O rowerowej sylwetce i samym przygotowaniu roweru! Zanim regularnie zaczniesz wsiadać na dwa kółka powinieneś dobrać odpowiednią wysokość kierownicy oraz siodełka. Rano i popołudniu widzę średnio kilka osób, które „pedałują kolanami”. Mają je tak wysoko, że niemalże dotykają kierownicy. Nie róbmy sobie tego, bo taka jazda może zniszczyć nasze kolana, a taką parę mamy tylko jedną 😉

Zestaw ratunkowy

Do koszyka, torby albo schowka dobrze jest wrzucić zapasową dętkę, zestaw kluczyków do zmiany wysokości kierownicy lub siodełka, małą pompkę, cienką kurtkę przeciwdeszczową i np. pokrowiec na siodełko. W razie deszczu kurtka sprawdzi się idealnie, pompka poratuje Cię przy utracie powietrza, a dętkę zawsze możesz zmienić w trasie – jeśli oczywiście potrafisz (ja nie).

Czy to koniec spódnic i sukienek?

Ależ skąd! Są dwa wyjścia. Pierwsze – jedziesz i kompletnie nie przejmujesz się, że coś podwiewa albo coś się zwija. Pilnując oczywiście, żeby piękna plisowana spódnica w kwiaty nie spotkała się brutalnie z łańcuchem. Druga opcja? Jazda w krótkich spodenkach albo stroju sportowym, a następnie przebranie się w sukienkę, a nawet szpilki. Obie niezłe, obie zdarza mi się praktykować i sobie chwalę, choć jednak zdecydowanie praktycznej jest pedałować w stroju sportowym, a potem wskoczyć w elegancki ciuch.

Korzystaj z rowerowych wypraw do pracy, bo nieuchronnie zbliża się jesień. Szerokich dróg!

Share on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestShare on Google+Share on LinkedIn

Może Ci się również spodobać