WYBIEGANY MIESIĄC

Wybiegany styczeń 2018

wybiegany styczeń

Po sylwestrowym świętowaniu z impetem weszliśmy w nowy rok. Zaczęliśmy wprowadzać w życie postanowienia i narzekać na jesień, panującą tej zimy. Kamil Stoch wygrał Turniej Czterech Skoczni, w połowie miesiąca spadł śnieg, nawiedził nas też orkan Frederike, a ja po raz pierwszy w życiu obejrzałam horror.

1. Trening

W trakcie jednej z weekendowych przebieżek nosiliśmy… komodę. Co prawda ja patrzyłam, a Kamil pomagał panu przenieść wielki, drewniany mebel na drugi koniec osiedla, ale wsparcie mentalne również się liczy! To chyba najśmieszniejsza rzecz, jaka przydarzyła nam się podczas biegania. Jeśli kiedyś ktoś zapyta Was podczas wybiegania, czy nie chcielibyście spalić dodatkowych kalorii, to możecie liczyć na krótki trening siłowy! A przy okazji zrobić też dobry uczynek 😉

2. Zawody

6 Bieg Wielkich Serc WOŚP to najpiękniejszy bieg ze wszystkich, w jakich biorę udział co roku. Ma przede wszystkim niesamowity, szlachetny cel. Na starcie można spotkać przebierańców, dzieci, osoby starsze, uczestników z kijkami, a także ogromną ilość wolontariuszy z puszkami. W tym roku pobiliśmy rekord frekwencji, a na wszystkich wydarzeniach w ramach Biegu Wielkich Serc w całej Polsce zebraliśmy ponad trzydzieści tysięcy złotych dla dzieci.

bieg wielkich serc

3. Posiłek

Green Cafe Nero – fantastyczna kawiarnia z pyszną kawą, jeszcze lepszymi ciastami i przytulnym wnętrzem. Moja lista miejsc do odwiedzenia w Krakowie jest bardzo długa i chyba w takiej formie pozostanie przez najbliższy czas, bo każde moje ostatnie spotkanie odbywa się właśnie w Nero. Koniecznie spróbujcie ciasta makowego!

4. Nowe miejsce

Po zjawieniu się w Airly Fairy dowiedzieliśmy się, że kuchnia nie działa od kilku miesięcy. I okazało się, że nie spróbujemy burgerów, którymi zachwycają się internauci ani japońskich przekąsek, które zbierają same pozytywne oceny na facebook’owym fanpage’u. Mimo to zostaliśmy, skuszeni dużym wyborem gier. I w końcu udało mi się zagrać w 5 sekund! Świetna gra i wcale nie taka prosta, bo przy niektórych pytaniach piasek w klepsydrze zdążył się przesypać niczym wypowiedziałam jakiekolwiek słowo. Airly Fairy to ciekawe miejsce, aczkolwiek z nieco zmarnowanym potencjałem.

5. Miły moment

Piękny prezent! Pingwin już przetestowany, ale nie chcielibyście widzieć mojej twarzy z żółtym dziubkiem 🙂 Bullet book jest fantastyczny, a jego wypełnianie to czysta przyjemność. Jeśli tak jak ja lubicie kolorować, podkreślać, coś zaznaczyć, coś zaplanować – to warto zaopatrzyć się w taki śliczny i praktyczny planner!

wybiegany styczeń

6. Największy sukces

Co tam studia i obrona! Po ponad trzech miesiącach czasu udało mi się odebrać piękny dyplom magistra! Ot taki sukces 😉

7. Kultura

„Belfer” – Całą serię obejrzałam w zaledwie kilka dni. Pierwszy odcinek mnie zaintrygował, drugi natomiast nieco rozbawił swoją absurdalnością. Ale potem już było tylko lepiej, aż do czasu wielkiego finały, którego sens… musiałam googlować. Jak się okazało nie tylko ja, bo komentarzy w Internecie na ten temat znalazłam mnóstwo. Na całe szczęście ktoś napisał dłuugie wytłumaczenie sensu całej serii wraz z opisem poszczególnych postaci. Wygląda na to, że będzie i trzecia seria, ale chyba żadna nie jest w stanie przebić pierwszej.

„Escape room” – Wybrałam się pierwszy raz w życiu do kina na horror. Właściwie to był pierwszy horror, jaki obejrzałam od momentu narodzin. Trochę się bałam, że w kinie to może być aż za strasznie – głośny dźwięk, wielki ekran… Ale jak się okazało „Escape room” to bardziej thriller niż horror i nie przestraszyło mnie kompletnie nic. Właściwie to bardziej się śmialiśmy niż odczuwaliśmy jakikolwiek lęk. Może to i dobrze… Dzięki temu jest szansa, że jeszcze kiedyś wybiorę się na jakiś horror 😉

8. Odkrycie

Wideo rozmowy na Facebooku – Nigdy nie używałam, bo nie miałam takiej potrzeby. Gdy potrzeba się pojawiła okazało się, że… to świetna sprawa! Taki skype w komórce. Można sobie pogadać, widzieć się, a i czasem nakleić sobie na głowę królicze uszy, czapkę albo różowe okulary. Co by było gdyby tej technologii nie było!

A jak minął Wasz pierwszy miesiąc nowego roku? 🙂

Share on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestShare on Google+Share on LinkedIn

Może Ci się również spodobać