Z DYSTANSEM

Jak nie podrywać biegającej dziewczyny!

Przyszła wiosna, idzie lato, jak nic każdy chce się zakochać! Dziewczynę można poznać na studiach, w pracy, w kawiarni, w kinie, na imprezie, ale można też poszukać jej na biegowej ścieżce…

I zupełnie nie mam nic przeciwko temu! Ale mam wrażenie, że trochę się Panowie w tym temacie pogubiliście. Może bieganie idzie wam i dobrze, ale podryw to już inna bajka. Dlatego dziś dla Was mały przewodnik. Zaznaczam, że żaden z przykładów nie jest wytworem mojej wyobraźni!


Czego nie robić, jeśli chce się mieć jakąkolwiek szansę u biegaczki?

1. Nie gwiżdż! (nie szczekaj i nie ujadaj, w ogóle nie wydawaj z siebie dziwnych dźwięków!)
Nie jesteś psem żeby warczeć ani się ślinić. Żadna dziewczyna nie potrzebuje mężczyzny, który nie potrafi się zachować.

2. Nie mów, że jej tyłek wygląda obłędnie w tych obcisłych leginsach
Pewnie, że wygląda! Podziwiać można, ale mówić o tym otwarcie to już inna kwestia. I na pewno nie na początku znajomości!

3. Nie wyprzedzaj, żeby się popisać. I tak kawałek dalej braknie Ci paliwa.
Prosta na błoniach bywa zdradliwa. Wszystko dokładnie widać i to, że zwalniasz i to, że chwyta Cię kolka. Krótkotrwały podziw szybko mija i pozostaje tylko rozczarowanie.

4. Nie pokazuj bicepsów, stojąc w gronie kolegów.
Serio?

5. Podaruj sobie teksty „Ale z Ciebie gazela!” i „Dokąd tak pędzisz, piękna?”
Są równie słabe jak „Brałbym” i inne z tej serii.

6. Nie ściągaj koszulki żeby pokazać mięśnie (chyba, że naprawdę masz się czym pochwalić 😉 )

7. Nie dołączaj do niej biegnąc tyłem, bo pewniakiem jest, że zaraz się wywalisz.
A po co ryzykować szyderczy śmiech swojej wybranki? Jak musisz to truchtaj obok i nawiąż niezobowiązującą rozmowę.

8. Nie pisz do niej na Endomondo, że miałbyś ochotę z nią pobiegać.
To nie portal randkowy ani Tinder, tylko aplikacja do pomiaru aktywności. Kobiety nie szukają tam narzeczonych, tylko sprawdzają ile spaliły kalorii w trakcie morderczego biegu.

9. Nie śledź jej treningów na Endomondo i nie koczuj pod domem jak jakiś stalker!
Jedyny efekt, jaki możesz tym osiągnąć to strach i niechęć.

10. Nie popisuj się wynikami i osiągnięciami, bo twój krok biegowy i postawa zdradzają dużo więcej.
Możesz zaklinać się, że tydzień temu biegłeś ultra i masz na koncie już dziesięć maratonów, a twoje stałe tempo to 3.30 min/km. Żadna wprawiona biegacza Ci w to nie uwierzy widząc, jak człapiesz i machasz chaotycznie rękami, nie mogąc zaczerpnąć powietrza po 500 metrach.

Panowie, przeczytajcie, zapamiętajcie i przestańcie tak robić! Dziewczyny, jeśli w trakcie biegania spotkały Was inne próby podrywu, podzielcie się! Może wspólnie stworzymy kolejną listę 😉 

Share on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestShare on Google+Share on LinkedIn

Może Ci się również spodobać