LIFESTYLE

SMOG: najlepsze aplikacje, które ostrzegą Cię przed fatalnym stanem powietrza

Smog zimą jest na ustach wszystkich krakowian i mieszkańców większych miast. Chronimy się przed nim jak tylko możemy, choć możemy niewiele. Za to chętnie sięgamy po aplikacje antysmogowe, dlatego postanowiłam sprawdzić, która z nich jest najbardziej wartościowa, przejrzysta i miarodajna.

Smog w Krakowie skutecznie utrudnia nam życie od listopada do marca. Kiedy wieje silny wiatr nie ma większego problemu, lecz przy słonecznej, bezwietrznej pogodzie przejście na przystanek tramwajowy kończy się kaszlem, zaschniętymi soczewkami na oczach i suchością w ustach. O akcjach, które mają pomóc polepszyć krakowskie powietrze najwięcej słyszy się zimą. Natomiast w pozostałe miesiące, kiedy problem przestaje być dokuczliwy sprawy nieco zatrzymują swój bieg, by znów zintensyfikować się przy nadejściu mrozów. Jeśli nie mamy w domu pieca, w którym palimy węglem ani nie jeździmy do pracy autem właściwie już niewiele możemy zrobić by tę sytuację zmienić.

Możemy natomiast dbać o swoje zdrowie. Dziś w Krakowie nikt nie wstydzi się chodzić, biegać i jeździć na rowerze w maseczce. Bo nie ma nic obciachowego w dbaniu o własne zdrowie. Jednak sama maseczka nie wystarczy, jeśli nie wiemy, kiedy właściwie powinnyśmy ją ubrać. Choć czasem wystarczy jedynie wyjrzeć za okno o poranku żeby wiedzieć, że nie warto wietrzyć pokoju. By poznać stan powietrza można też skorzystać z aplikacji smogowych. Jako, że smog jest dla mnie bardzo uciążliwy i niezwykle denerwuje mnie jakość powietrza w Krakowie postanowiłam przetestować kilka aplikacji w poszukiwaniu tej najlepszej.

1. Airly

Najbardziej obrazowa i czytelna aplikacja. Bardzo duża liczba punktów pomiarowych przyjmuje określone kolory w zależności od jakości powietrza. Po włączeniu lokalizacji aplikacja niemalże bezbłędnie pokazuje miejsce, w którym się znajdujemy, a na dole ekranu chmurka przyjmuje określony kolor od zieleni do czerwieni. Po kliknięciu w nią widzimy parametry PM 2.5, PM 10, temperaturę oraz europejski wskaźnik CAQI, który w skali od zera do stu pokazuje dzienną jakość powietrza. Skala jednak nie kończy się na stu, gdyż w Krakowie kilka razy widziałam o wiele wyższe wskazania. Dodatkowo, gdy włączam Internet w telefonie wyświetla mi się powiadomienie informujące o jakości powietrza w miejscu, które wskazałam jako ulubione. Dzięki temu już od rana wiem, jaki jest stan powietrza i czy warto wyciągać maskę antysmogową z szuflady. Dodatkowo Airly działa bardzo szybko i jest dostępne również w wersji desktop’owej.

2. Kanarek

Kanarek po sympatycznym powitaniu nas w aplikacji daje możliwość wyboru stacji pomiarowych. Mamy trzy opcje: 150 stacji GIOŚ, ponad 150 stacji prywatnych lub ponad 300 stacji Airly. Jest możliwość wyboru wszystkich stacji pomiarowych, co musi dawać naprawdę dokładne pomiary. Wyniki zobrazowane są w formie wykresów, które również przybierają określone kolory. Po wyborze konkretnej stacji na wykresie ostatnich dwudziestu czterech godzin lub tygodnia możemy odczytać stan jakości powietrza z uwzględnieniem PM 2.5 i PM10. W aplikacji jest również zakładka „substancje”, gdzie opisany jest m.in dwutlenek azotu, benzen czy tlenek węgla wraz z wskazaniem norm i szkodliwego działania na zdrowie człowieka.

3. Smok Smog

Rok temu bardzo przypadła mi do gustu nazwa aplikacji i jej design. Wybrałam trzy punkty pomiarowe w Krakowie i sprawdzałam jakość powietrza niemalże codziennie. Jednak w tym roku, gdy miałam na telefonie ściągniętych kilka aplikacji do monitorowania powietrza zauważyłam ciekawą rzecz. Gdy Airly alarmowało o tragicznym stanie powietrza, Smok Smog informował jedynie o „dostatecznej jakości”, a kółka przyjmowały kolor pomarańczowy. Byłam tym bardzo zdziwiona, gdy wychodząc o poranku w mgle sama czułam ciężkie powietrze, a aplikacja chciała mnie przekonać, że nie jest wcale tak źle.

4. AirVisual

Aplikacja jest dość śmieszna. Mężczyzna na zielonym, żółtym, pomarańczowym i czerwonym tle informuje o stanie powietrza. W przypadku czerwieni bohater ma na twarzy trzy rodzaje masek. Po wybraniu konkretnej stacji mamy wskaźniki zanieczyszczenia oraz historię smogową zarysowaną na wykresie słupkowym. Do plusów z pewnością można zaliczyć prognozę, która przedstawia stan powietrza na kolejne dwa dni wraz z prognozą pogody. Do minusów fakt, że aplikacja jest jednak zbyt kolorowa i mało czytelna. Wszystkie informacje podane są po angielsku.

5. Zanieczyszczenie powietrza 

Aplikacja ma stosunkowo mało punktów pomiarowych w Krakowie. Jest mało nowoczesna, a dodatkowo na dole ciągle wyświetlają się reklamy. Podoba mi się prognoza smogowa, która przedstawia informacje na temat tego, jaki będzie stan powietrza w następne dwa dni. Jest tylko jeden problem – prognoza dostępna jest w wersji premium. Miesięczna subskrypcja to 2,99 złotych, a jednorazowy zakup wersji PRO to koszt 14, 99 zł. Jeśli mam wybór – mało ciekawa aplikacja za którą mam dopłacać i świetne, darmowe narzędzia z dużo większą liczbą punktów pomiarowych to raczej nie ma się nad czym zastanawiać.

Którą aplikację najbardziej lubicie i z której korzystacie? 😉

Share on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestShare on Google+Share on LinkedIn

Może Ci się również spodobać