KSIĄŻKI

Zalety i wady Kindle, czyli moje pierwsze wrażenia

Kindle ma swoje wady i zalety. Gdy go nie miałam twierdziłam, że tych pierwszych jest znacznie więcej, ale przeczytałam swoją pierwszą książkę w takiej formie i… zmieniłam zdanie! 

Na wstępie muszę napisać jedno – w starciu książka vs Kindle zawsze wygra dla mnie książka. Za zapach, ciężar, barwną okładkę, możliwość przewracania stron, czyli za jej wszystkie fizyczne cechy. A Kindle? Jedno urządzenie na którym strony zmieniasz dotykając ekranu, nie czujesz ciężaru, nie wkładasz zakładki po zakończonym rozdziale i na dobrą sprawę czytając nie wiesz, w którym miejscu jesteś.

Ale, ale… 

Jednak w pewnym momencie zaczęłam dopuszczać do siebie myśl, że może fajnie byłoby móc czytać książki także w wersji elektronicznej. I uniezależnić się od biblioteki, w której ostatnio nowościami w przeważającej większości są książki dla dzieci. Chciałam też zaoszczędzić pieniądze wydawane na niektóre książki w Empiku czy na Bonito. Oczywiście posiadanie Kindle’a nie wiąże się z tym, że nie wydamy już ani złotówki na literaturę, ale dzięki Legimi staje się to o wiele bardziej opłacalne.

Pierwsze wrażenia 

Wykupiłam próbny, tygodniowy dostęp do Legimi na tydzień i od razu ściągnęłam siedem książek. Porwałabym ich pewnie jeszcze więcej, ale niestety na tyle pozwolił mi limit. Nie przeczytałam regulaminu i łudziłam się, że książki te zostaną ze mną na zawsze, ale nie ma tak dobrze. Po tygodniu przestały być dostępne, a ja kilka dni wcześniej zrezygnowałam z wykupienia abonamentu na cały rok, bo Mikołaj i Gwiazdka hojnie obdarowali mnie powieściami i poradnikami w wersji drukowanej. Na szczęście tak bardzo chciałam przetestować nowe urządzenie, że już pierwszego dnia przeczytałam pierwszą książkę na Kindle’u w całości.

Zalety kindle’a

podświetlenie – „Nie czytaj po ciemku, bo stracisz wzrok” – kto z nas tego nie słyszał? Z książką wieczorami i nocą trzeba usadowić się przy lampce i koniec, a Kindle? Włączamy sobie delikatne lub mocniejsze podświetlenie i nikt już nam nie powie, że stracimy wzrok, bo wszystko widać idealnie jak na dłoni.

możesz zabrać go ze sobą wszędzie – książkę oczywiście też, ale gdy masz torbę wypchaną jedzeniem, piciem, dużym kalendarzem i kilkoma innymi rzeczami (jak to w damskiej torebce bywa, wiadomo) to nie zawsze chcesz dokładać sobie kolejnych gramów czy kilogramów. A samo Kindle waży tyle co nic.

w jednym urządzeniu możesz mieć 500 książek – kiedy jadę na wakacje nigdy nie wiem ile wziąć książek. Czy dwie to nie za mało, a może jednak trzy, bo jedną przecież przeczytam w trakcie drogi… W rezultacie przeważnie biorę około czterech, by potem przeczytać połowę z nich. Z Kindle ten problem znika, bierzesz tyle książek ile chcesz, a miejsca w torbie masz znacznie więcej.

możliwość dostosowania wielkości czcionki – już się nauczyłam, że nie sięgam po formaty kieszonkowe, bo najzwyczajniej w świecie nie mam do nich cierpliwości ani wystarczająco dobrego wzroku. Kartki zapisane miniaturową czcionką czyta się bardzo powoli i mozolnie, a przy całej książce w takiej formie przeważnie bardzo się męczę. Nie wspominając już o tym jak kiedyś zamówiłam z biblioteki książkę, ale nie zauważyłam napisu na okładce „duża czcionka”. Jak ją otwarłam w domu to nieco się zdziwiłam, a czytanie tego było naprawdę uciążliwe. Kindle umożliwia dostosowanie wielkości czcionki, co jest naprawdę wspaniałą sprawą.

wybór czcionki – to już taki bajer, ale jak nam się znudzi Times New Roman to zawsze możemy przeczytać książkę z użyciem chociażby Ariala.

Legimi – wirtualna księgarnia e-booków. Po wykupieniu abonamentu możesz mieć siedem książek miesięcznie w cenie 33 złotych. Gdy zapłacisz parę złotych więcej strona umożliwia Ci ściągnięcie dziesięciu książek. Wszystko zależy od tego jakie książki nas interesują, ale zakładając, że jedna książka w Empiku kosztuje 39,99, a dzięki Legimi w takiej cenie można mieć ich siedem czy dziesięć to chyba nie ma się nad czym zastanawiać.

Wady Kindle’a

nie jest papierową książką – nie pachnie, nie szeleści, nie można go dowoli powyginać czy włożyć zakładki. To dla mnie jedyna i najistotniejsza wada. Jednak gdy patrzę na listę zalet cieszę się, że Kindle wpadło w moje ręce.

Jeśli czytamy naprawdę dużo książek i chcemy mieć je zawsze pod ręką warto rozważyć zakup czytnika. A jeśli takie urządzenie zmotywuje nas do czytania jeszcze większej ilości lektur to tym bardziej warto zacząć z niego korzystać. Ja na ten moment jestem bardzo zadowolona. Gdy przeczytam więcej książek w formie elektronicznej z pewnością napiszę o tym jeszcze kilka zdań 🙂

Share on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestShare on Google+Share on LinkedIn

Może Ci się również spodobać